To już nie 160, lecz 165 milionów złotych – tyle łącznie żądają od dziennikarza śledczego Mariusza Pokrzywko i redakcji TV Press spółka DL Invest Group PM S.A. oraz współpracujące z nią kancelarie prawne. W ostatnich tygodniach do sprawy dołączyła kolejna kancelaria, domagając się ponad 5 milionów złotych – mimo że podstaw tych roszczeń nikt nigdy nie udowodnił. W opinii redakcji, działania te wpisują się w typowy schemat tzw. SLAPP – Strategic Lawsuit Against Public Participation, czyli strategii pozwów mających zastraszyć i uciszyć dziennikarzy.

Komunikat Redakcyjny w sprawie DL Invest Group PM S.A.
Lawina pozwów zamiast dialogu
Zamiast odpowiedzieć na pytania i wyjaśnić zarzuty dotyczące praktyk wobec podwykonawców, DL Invest Group PM S.A. oraz jej pełnomocnicy rozpoczęli zmasowaną ofensywę prawną. Na celowniku znalazł się Mariusz Pokrzywko – dziennikarz śledczy, który jako pierwszy opisał problemy z rozliczeniami spółki z wykonawcami i wierzycielami.
Zamiast merytorycznych odpowiedzi, pojawiły się wezwania do zapłaty na łączną kwotę około 165 milionów złotych.
W pismach wysyłanych przez kancelarie żądano pieniędzy za rzekome „szkody wizerunkowe”, „utratę inwestorów” oraz „pogorszenie warunków finansowania projektów”. Redakcja TV Press podkreśla, że to klasyczny przykład nadużycia instrumentów prawnych w celu zastraszenia dziennikarzy i ograniczenia wolności słowa.
Sąd: brak podstaw do blokowania artykułów
Wbrew narracji DL Invest, sąd w pierwszym pozwie odrzucił wniosek o zabezpieczenie, co oznacza, że publikacje TV Press nie naruszały prawa i nie było podstaw do ich blokowania. Kolejny pozew i podobne orzeczenie – Artykułu mogą być publikowane jednak musimy przy wybranych materiałach publikować odpowiednią formułę.
Co więcej, w innym postępowaniu sąd zauważył, że w działaniach DL Invest Group PM S.A. można dopatrywać się problemów z tzw. „moralnością płatniczą”, ponieważ spółka miała dążyć do wydłużania terminów płatności wobec swoich kontrahentów.
To w praktyce oznacza, że pytania dziennikarza o rozliczenia i wiarygodność spółki były zasadne i mieściły się w ramach interesu publicznego.
Zawiadomienie o przestępstwie, którego nie było
W ramach próby zwiększenia presji, DL Invest Group PM S.A. złożyła zawiadomienie do prokuratury przeciwko Mariuszowi Pokrzywko – o czyn, który nigdy nie miał miejsca. Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania, ale to nie zakończyło działań spółki.
Partner kancelarii Domański Zakrzewski Palinka (DZP) miał później wykorzystać to bezzasadne zawiadomienie jako załącznik w postępowaniu sądowym, próbując nadać mu pozory wiarygodności. W opinii redakcji, taka praktyka rodzi poważne pytania o etykę zawodową i intencje pełnomocników spółki.
Kolejne próby zastraszenia
Po odmowie wszczęcia postępowania karnego DL Invest, wspólnie z inną kancelarią, złożył przeciwko Pokrzywko prywatny akt oskarżenia.
To kolejny etap tej samej strategii – zwiększanie presji prawnej i psychicznej poprzez wielokrotne kierowanie bezpodstawnych pism, wezwań i pozwów.
Z informacji uzyskanych przez redakcję wynika, że DL Invest i jego pełnomocnicy stosują różne warianty podobnych działań wobec innych osób: wierzycieli, podwykonawców, a nawet byłych pracowników. Celem – jak twierdzą rozmówcy TV Press – ma być zniechęcenie do dochodzenia swoich praw.
Fałszywe oskarżenia byłego dyrektora DL Invest Group PM S.A.
W sprawie pojawił się też wątek byłego Dyrektora Nadzoru Właścicielskiego DL Invest Group PM S.A., który rozsyłał do różnych firm wiadomości oskarżające Mariusza Pokrzywko o „wymuszanie pieniędzy” i „działanie w zorganizowanej grupie przestępczej”. Po wezwaniu do sprostowania i przeprosin – były dyrektor wycofał się z oskarżeń i przeprosił na piśmie, przyznając, że jego słowa były nieprawdziwe.
Mimo to DL Invest nigdy nie odcięła się od tych fałszywych informacji, co w opinii redakcji może wskazywać na świadome przyzwolenie na działania dyskredytujące dziennikarza.
SLAPP – strategia uciszania krytyki
Zachowanie DL Invest Group PM S.A. i kancelarii DZP wpisuje się w coraz bardziej rozpoznawalny schemat SLAPP (Strategic Lawsuit Against Public Participation) – czyli strategicznych pozwów mających na celu uciszenie dziennikarzy i zniechęcenie ich do dalszego publikowania.
Cechy charakterystyczne tej strategii:
-
pozwy opiewające na absurdalne kwoty, jak w tym przypadku 165 milionów złotych,
-
łączenie wielu osób w jednym piśmie w celu zwiększenia presji,
-
próby blokowania materiałów prasowych mimo braku podstaw,
-
fałszywe narracje o „wymuszaniu” bez żadnych dowodów.
Takie działania coraz częściej spotykają się z krytyką organizacji dziennikarskich i są postrzegane jako zagrożenie dla wolności słowa w Polsce i Europie.
Podsumowanie: nie damy się uciszyć
Dziennikarze TV Press nie zamierzają ulegać naciskom.
Roszczenia o 165 milionów złotych, składane przez kolejne kancelarie, to w ocenie redakcji próba zastraszenia i cenzury, a nie rzeczywiste dochodzenie praw.
„Nie damy się uciszyć. Prawda jest po naszej stronie” – podkreśla Mariusz Pokrzywko, redaktor naczelny TV Press.
Wolność prasy i prawo obywateli do informacji to wartości, które redakcja będzie nadal chronić – niezależnie od skali nacisków.




