Powrót do sprawy Xtellus Capital Partners Inc v DL Invest Group PM S.A.
Sprawa pomiędzy Xtellus Capital Partners Inc a DL Invest Group PM S.A. – związana z pozyskaniem dla DL Invest finansowania w wysokości blisko 150 mln euro (dokładnie 143 379 834,75 EUR) – ponownie wraca do debaty publicznej. Tym razem w kontekście polemiki wokół rzeczywistego przebiegu sprawy oraz znaczenia wydanego wyroku.

Temat ten wydaje się tym istotniejszy, że dotyczy mechanizmów pozyskiwania bardzo dużych finansowań. Jednocześnie – zgodnie z publicznymi wypowiedziami Pan Dominik Leszczyński podczas konferencji Next Block Expo w dniu 25 marca 2026 r. – DL Invest zamierza pozyskiwać inwestorów również w modelach opartych o tokenizację i rozwiązania blockchain. Są to obszary, które w Polsce pozostają w znacznym stopniu nieregulowane lub słabiej nadzorowane. Tym bardziej więc działania tego typu powinny podlegać szczególnej transparentności.
Historia rynku pokazuje, jak istotna jest rzetelna weryfikacja takich modeli – choćby na przykładzie najświeższych spraw takich jak ZondaCrypto.
Stanowisko DL Invest
W odpowiedzi na wcześniejszą publikację „„DL Invest Group PM S.A obnażone: próba wycięcia pośrednika, fantazje i niewiarygodne zeznania!” DL Invest zarzucił materiałowi nieprawdziwość i jednostronność. Spółka wskazała, że spór dotyczył faktycznego wykonania umowy pośrednictwa przez Xtellus. Tyle że taka teza nie znajduje potwierdzenia w ustaleniach sądu. Poza kwestią faktycznego wykonania umowy, jednym z głównych elementów obrony DL Invest było bowiem podważanie samego faktu zawarcia umowy z Xtellus.
DL Invest napisał, mi również, że podmiot finansujący – Macquarie – miał potwierdzić brak udziału Xtellus w czynnościach objętych umową. Jednak i ten wątek został poddany ocenie sądu na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego.
Z ustaleń sądu wynika, że przedstawione w sprawie dowody nie podważyły roli Xtellus w procesie objętym umową, a całościowa ocena materiału dowodowego doprowadziła do uwzględnienia roszczeń Xtellus w całości, tj. 1.792.247,93 EUR wraz z odsetkami.
Tak więc stanowisko DL Invest nie znajduje odzwierciedlenia w rozstrzygnięciu sądu, który – po przeanalizowaniu dowodów – przyjął odmienny od DL Invest obraz zdarzeń, którego DL Invest nie zakwestionował w dalszym toku postępowania, wycofując wniosek o zgodę na apelację.
Sąd rozstrzygnął: umowa była, a DL Invest odpowiada
Sąd rozstrzygnął tę kwestię jednoznacznie, wskazując, że:
• umowa została skutecznie zawarta,
• Dominik Leszczyński działał w imieniu DL Invest,
• spółka była stroną tej umowy i ponosi odpowiedzialność za jej wykonanie.
Co więcej, sąd w prawomocnym wyroku wprost odniósł się do wiarygodności kluczowych świadków, stwierdzając m.in., że:
• Dominik Leszczyński „nie był uczciwym świadkiem”,
• Wirginia Leszczyńska „również nie była uczciwym świadkiem”.
Treść wyroku jest publicznie dostępna https://caselaw.nationalarchives.gov.uk/ . Pod moim wcześniejszym artykule opublikowane zostało także jego tłumaczenie na język polski sporządzone przez tłumacza przysięgłego.
Orzeczenie zawiera szereg dalszych, istotnych – i bardzo wymownych – ustaleń sądu po szczegółowej analizie materiału dowodowego, dotyczących sposobu działania DL Invest oraz Dominika Leszczyńskiego i Wirginii Leszczyńskiej.
Co więcej, w kolejnym rozstrzygnięciu w tej sprawie sąd obciążył DL Invest bardzo wysokimi kosztami postępowania – co wynikało m.in. ze sposobu prowadzenia sporu przez pozwanego.
Wyrok w tej sprawie jest prawomocny, a zawarta później ugoda nie uchyla ustaleń sądu.
To nie był „spór o wykonanie”
Narracja DL Invest, jakoby spór sprowadzał się do oceny wykonania umowy, pomija kluczowy aspekt sprawy.
Bardzo istotną częścią postępowania było to, że DL Invest konsekwentnie kwestionował sam fakt zawarcia umowy i podejmował działania, które w świetle ustaleń sądu mogą być oceniane jako odbiegające od standardów uczciwego kontraktowania.
Sąd przesądził te kwestie na niekorzyść DL Invest oraz uznał, że działania Xtellus rodziły po stronie spółki obowiązek zapłaty wynagrodzenia.
Ugoda dopiero po przegranej
Istotnym elementem chronologii sprawy jest moment zawarcia ugody – nastąpiło to dopiero po wydaniu wyroku w pierwszej instancji.
W realiach prawa angielskiego ma to szczególne znaczenie:
• możliwość wniesienia apelacji nie jest automatyczna,
• wymaga uprzedniej zgody sądu (permission to appeal).
Dane pokazują, że:
• znaczna część wniosków o dopuszczenie apelacji jest oddalana,
• a nawet w sprawach dopuszczonych – wyroki I instancji w większości pozostają w mocy.
W tym kontekście powoływanie się na zawarcie ugody po przegranej – jeszcze przed uzyskaniem zgody na apelację – nie zmienia znaczenia samego rozstrzygnięcia ani jego oceny.
Co więcej, według informacji uzyskanych w londyńskim sądzie, DL Invest ostatecznie nie oczekiwał z zawarciem ugody choćby na rozstrzygnięcie wniosku o zgodę na apelację, lecz go wycofał. Rodzi to pytanie, czy decyzja o wycofaniu wniosku była wyłącznie – jak przedstawia to DL Invest – przejawem dążenia do transparentnego i odpowiedzialnego działania oraz polubownego rozwiązywania sporów, czy też mogła pozostawać związana z oceną szans na uzyskanie zgody sądu na wniesienie apelacji oraz powodzenia samej apelacji.
Spór także o narrację
Reakcja DL Invest i próba przedstawienia sprawy jako sporu jedynie o „wykonanie umowy” wpisuje się w szerszy kontekst komunikacyjny wokół tej sprawy.
Zestawienie tej narracji z treścią wyroku prowadzi do wyraźnych rozbieżności. Sąd nie tylko potwierdził istnienie zobowiązania, ale również zakwestionował wiarygodność kluczowych twierdzeń strony pozwanej.
Koresponduje to z innymi sprawami dotyczącymi DL Invest, opisanymi na ramach TVPRESS w których spółka odmawia zapłaty wynagrodzenia wykonawcom, powołując się na spory co do wykonania umów – podczas gdy w sprawach tych zapadły już rozstrzygnięcia korzystne dla wykonawców (na obecnym etapie nieprawomocne).
Stanowisko Xtellus Capital Partners Inc
Xtellus Capital Partners Inc odmówił szerszego komentarza, odsyłając do oświadczenia opublikowanego na swojej stronie.
Warto jednak odnotować, że:
• w oświadczeniu tym nie pojawia się stwierdzenie ze strony Xtellus, że DL Invest Group PM S.A. jest „rzetelnym kontrahentem”,
• takie określenie pojawia się jedynie ze strony samego DL Invest – jako element własnej autodefinicji, a nie stanowisko drugiej strony.
Na uwagę zasługuje również sposób sformułowania samej ugody. W części dotyczącej deklaracji o „transparentnym i odpowiedzialnym działaniu”, „działaniu w najlepszym interesie spółki” oraz „utrzymywaniu najwyższych standardów etycznych i biznesowych” użyto wyłącznie sformułowania odnoszącego się jako pochodzącego do DL Invest:
„DL Invest emphasises that, in accordance with its practice, it always acts in a transparent and responsible manner and in the best interests of the company, striving to resolve disputes constructively and maintain the highest ethical and business standards.”
Nie użyto natomiast wspólnej formuły odnoszącej się do obu stron, np. „Xtellus and DL Invest emphasise…”.
Jest to o tyle istotne, że w innych fragmentach ugody strony posługiwały się już wspólnymi oświadczeniami („Xtellus and DL Invest…”).
Różnica ta może mieć znaczenie przy interpretacji charakteru składanych oświadczeń oraz ocenie, które z nich miały charakter wspólny, a które stanowiły deklaracje wyłącznie jednej ze stron.
Wnioski
Sprawa Xtellus Capital Partners Inc v DL Invest Group PM S.A. pokazuje nie tylko znaczenie samego wyroku, ale przede wszystkim wagę ustaleń ujawnionych w toku postępowania – w tym ocenę wiarygodności świadków oraz sposób działania strony pozwanej. Są to kwestie, które mogą pozostawać w wyraźnej sprzeczności z wizerunkiem, jaki DL Invest Group PM S.A. stara się kształtować w przestrzeni publicznej.
Informacje tego rodzaju udało się ujawnić m.in. dlatego, że system angielski zapewnia szeroki dostęp do treści orzeczeń i materiałów sprawy, co pozwala opinii publicznej oraz dziennikarzom na realną weryfikację działań uczestników rynku.
Powstaje jednak uzasadnione pytanie, czy mamy do czynienia z odosobnionym przypadkiem, czy raczej z elementem szerszego zjawiska, które w polskich realiach – ze względu na ograniczony dostęp do informacji i praktyczne bariery w analizie spraw – pozostaje w dużej mierze poza społeczną kontrolą. W świetle opisanych na ramach TVPRESS rozstrzygnięć sądów w Polsce, niekorzystnych dla DL Invest w sporach z wykonawcami, trudno traktować tę sprawę jako całkowicie wyjątkową.
Sprawa ta pokazuje również, jak istotne jest rzetelne informowanie opinii publicznej, zwłaszcza w obszarach obejmujących duże finansowania oraz nowe, słabiej regulowane modele inwestycyjne.
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera problem wywierania presji na dziennikarzy poprzez działania o charakterze SLAPP (tzw. pozwów zastraszających). Przypadki takie jak ten pokazują, że mimo takich działań dalsze, rzetelne opisywanie i analizowanie podobnych spraw pozostaje kluczowe – zarówno z punktu widzenia interesu publicznego, jak i ochrony uczestników rynku, w tym wykonawców i kontrahentów.
Komentarz ekspercki
Jak wskazuje radca prawny Mateusz Bednarski, starszy prawnik w kancelarii Karaś Chacia i Wspólnicy. Istotnym elementem tej sprawy pozostaje również specyfika postępowania odwoławczego w systemie prawa Anglii i Walii.
– W przeciwieństwie do polskiego systemu, wniesienie apelacji od wyroku sądu pierwszej instancji nie następuje tam automatycznie. Co do zasady konieczne jest wcześniejsze uzyskanie zgody sądu na wniesienie apelacji („permission to appeal”) – wskazuje.
Ekspert podkreśla, że sam fakt zapowiedzi lub złożenia wniosku o zgodę na apelację nie przesądza jeszcze o dalszym biegu sprawy:
– Sąd ocenia m.in., czy środek odwoławczy ma realne szanse powodzenia albo czy sprawa rodzi istotne zagadnienia wymagające ponownej analizy. Dopiero po uzyskaniu takiej zgody sprawa może zostać skierowana do merytorycznego rozpoznania przez sąd odwoławczy – wyjaśnia.
– Z perspektywy obrotu gospodarczego istotne znaczenie ma także sam publiczny charakter orzeczeń oraz możliwość niezależnej analizy ich treści przez uczestników rynku – dodaje.
Na moje pytania odpowiadał:
mec. Mateusz Bednarski – radca prawny w kancelarii Karaś Chacia i Wspólnicy. Specjalizuje się w prawie gospodarczym oraz obsłudze prawnej przedsiębiorców. Doradza w zakresie umów handlowych (w tym kontraktów IT), prawa korporacyjnego oraz sporów gospodarczych.
