🟥 „SAFE 0% czy finansowa iluzja? Zobaczcie, co naprawdę zapisano w ustawie prezydenta Nawrockiego”
Projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, który prezydent Karol Nawrocki przekazał do Sejmu, w przestrzeni publicznej przedstawiany jest jako rozwiązanie pozwalające finansować zbrojenia „bez kosztów”, w formule określanej jako „SAFE 0%”. Jednak analiza zapisów projektu pokazuje coś zupełnie innego. W projekcie czytamy jasno, skąd mają pochodzić środki funduszu. W art. 3 ustawy wskazano cztery źródła finansowania. Jednym z nich są:„kredyty, pożyczki i obligacje”. To oznacza wprost jedno: fundusz może być finansowany długiem. Nie są to więc „pieniądze znikąd” ani „system bez kosztów”, lecz mechanizm, w którym środki mogą pochodzić z klasycznych instrumentów finansowych. Jeszcze bardziej wymowny jest art. 18 projektu ustawy. Zgodnie z nim Bank Gospodarstwa Krajowego może w imieniu funduszu:
„zaciągać kredyty i pożyczki lub emitować obligacje na rynku krajowym i na rynkach zagranicznych”
Innymi słowy – instytucja państwowa otrzymuje możliwość pozyskiwania pieniędzy poprzez zadłużenie, zarówno w Polsce, jak i poza granicami kraju.
W projekcie wskazano również, że jednym ze źródeł finansowania mogą być wpłaty z zysku Narodowy Bank Polski. Problem polega na tym, że zysk banku centralnego nie jest gwarantowany – w niektórych latach może go po prostu nie być.
Dlatego pojawia się zasadnicze pytanie:
jeżeli zysk NBP nie wystarczy, to czy głównym źródłem pieniędzy nie stanie się właśnie dług zaciągany przez BGK?
Właśnie te zapisy budzą dziś największe kontrowersje wśród ekonomistów i analityków finansowych. Krytycy projektu zwracają uwagę, że konstrukcja funduszu przypomina rozwiązania stosowane już wcześniej w Polsce – kiedy wydatki publiczne były przenoszone poza klasyczny budżet państwa do specjalnych funduszy lub instytucji finansowych.
Mechanizm jest prosty:
-
powstaje specjalny fundusz,
-
obsługę finansową prowadzi państwowy bank,
-
pieniądze mogą pochodzić z emisji obligacji lub kredytów.
Formalnie nie są to wtedy wydatki bezpośrednio zapisane w budżecie państwa, choć w praktyce oznaczają kolejne zobowiązania finansowe.
Dlatego pojawia się fundamentalne pytanie dla opinii publicznej:
czy projekt rzeczywiście oznacza „SAFE 0%”, czy raczej system finansowania oparty na kredytach i obligacjach, który tylko zmienia sposób liczenia długu?
Jedno jest pewne – odpowiedź na to pytanie znajduje się nie w politycznych deklaracjach, lecz w samym tekście ustawy. A tam zapis jest jasny: kredyty, pożyczki i obligacje stanowią jedno ze źródeł finansowania funduszu.
