NOWY TROP W AFERZE W INVESTMENTS. PROKURATURA BADA, JAK WYCENY FUNDUSZY MOGŁY BYĆ ZAWYŻANE
Po niemal dziewięciu latach śledztwa dotyczącego jednej z najgłośniejszych afer inwestycyjnych ostatnich lat pojawił się nowy, potencjalnie istotny wątek.
Prokuratura Regionalna w Łodzi poinformowała 16 czerwca 2026 r., że powołała Instytut Ekspertyz Ekonomicznych i Finansowych w Łodzi do sporządzenia opinii dotyczącej funduszy związanych z W Investments.
Jak wynika z oficjalnego komunikatu, biegli mają ustalić, czy opisane przez jednego z podejrzanych podczas przesłuchania z 25 maja 2026 r. metody wpływania na wyceny certyfikatów funduszy mogły prowadzić do zawyżania ich wartości ponad poziom ceny godziwej.
Sprawa dotyczy funduszy WI Rolne FIZAN, WI Lasy Polskie FIZ AN, WI Selektywne FIZ AN oraz WI Vivante FIZ AN.
Podejrzany opisał mechanizmy wpływania na wyceny
Sama treść komunikatu zasługuje na szczególną uwagę.
Prokuratura nie zleciła bowiem biegłym ogólnej analizy działalności funduszy ani oceny decyzji inwestycyjnych. Przedmiotem opinii ma być odpowiedź na konkretne pytanie: czy wskazane przez jednego z podejrzanych mechanizmy mogły powodować, że prezentowane inwestorom wyceny certyfikatów były wyższe od ich rzeczywistej wartości.
Śledczy oczekują również ustalenia skali ewentualnego zawyżenia lub wskazania danych niezbędnych do dokonania takich wyliczeń.
Na obecnym etapie nie oznacza to oczywiście, że do zawyżania wycen rzeczywiście dochodziło. Odpowiedź na to pytanie ma dopiero przynieść opinia niezależnych ekspertów.
Sam fakt powołania biegłych pokazuje jednak, że informacje przekazane przez jednego z podejrzanych zostały uznane przez prokuraturę za wymagające szczegółowej weryfikacji.
Dlaczego wyceny są tak ważne?
Wartość certyfikatów inwestycyjnych stanowi jedną z najważniejszych informacji dla inwestorów.
To właśnie na podstawie prezentowanych wycen uczestnicy funduszy oceniają wartość swoich inwestycji oraz podejmują decyzje finansowe.
Jeżeli wycena aktywów funduszu nie odzwierciedla ich rzeczywistej wartości, inwestorzy mogą otrzymywać obraz sytuacji odbiegający od rzeczywistości.
Właśnie dlatego sposób ustalania wycen funduszy inwestycyjnych podlega szczegółowym regulacjom i procedurom kontrolnym.
Pozwy przeciwko depozytariuszowi nadal trwają
Sprawa W Investments od lat jest również przedmiotem postępowań cywilnych.
Przed Sądem Okręgowym w Warszawie toczą się postępowania grupowe przeciwko Raiffeisen Bank International AG, który pełnił funkcję depozytariusza funduszy związanych z W Investments.
Powodowie zarzucają bankowi nienależyte wykonywanie obowiązków depozytariusza i dochodzą ustalenia jego odpowiedzialności za szkody poniesione przez inwestorów.
Raiffeisen Bank International AG nie zgadza się z tymi zarzutami, a postępowania pozostają w toku.
Kto miał chronić inwestorów?
Najnowszy komunikat prokuratury nie przesądza o odpowiedzialności jakiegokolwiek podmiotu. Trudno jednak nie zauważyć, że jeżeli śledczy badają obecnie możliwość wpływania na wyceny funduszy, naturalnie pojawiają się pytania dotyczące funkcjonowania mechanizmów nadzorczych, które miały chronić uczestników rynku.
Jednym z podstawowych elementów systemu bezpieczeństwa funduszy inwestycyjnych jest instytucja depozytariusza.
Dla wielu inwestorów obecność dużego międzynarodowego banku pełniącego tę funkcję stanowiła dodatkowe potwierdzenie, że działalność funduszy podlega niezależnej kontroli.
W związku z najnowszym komunikatem prokuratury pojawia się jednak szereg pytań:
- jakie informacje dotyczące wycen były dostępne dla podmiotów odpowiedzialnych za nadzór nad funduszami?
- jakie procedury kontrolne obowiązywały w badanym okresie?
- czy występowały sygnały ostrzegawcze wskazujące na możliwość nieprawidłowości?
- czy obowiązujące mechanizmy były wystarczające do wykrycia ewentualnych problemów?
Na te pytania nie ma dziś jeszcze odpowiedzi.
Dziewięć lat oczekiwania
Śledztwo prowadzone jest od 2017 roku.
Dla wielu pokrzywdzonych oznacza to niemal dekadę oczekiwania na wyjaśnienie okoliczności utraty oszczędności życia.
Opublikowany właśnie komunikat pokazuje jednak, że postępowanie nadal się rozwija, a śledczy analizują nowe informacje mogące mieć znaczenie dla oceny funkcjonowania funduszy.
Najważniejsze pytanie pozostaje dziś aktualne:
Czy prezentowane inwestorom wyceny certyfikatów rzeczywiście odzwierciedlały wartość aktywów funduszy?
Odpowiedzi na to pytanie ma dostarczyć opinia Instytutu Ekspertyz Ekonomicznych i Finansowych w Łodzi.
Jeżeli okaże się, że wyceny były zawyżane, znaczenie tej opinii może wykraczać daleko poza samo postępowanie karne i stać się istotnym elementem toczących się od lat sporów dotyczących odpowiedzialności za jedną z największych afer inwestycyjnych ostatnich lat.
Źródło: komunikat Prokuratury Regionalnej w Łodzi z 16 czerwca 2026 r. dotyczący postępowania RP I Ds. 27.2017.
