Nowa waloryzacja emerytur i rent. Minister zdradza plany – kto zyska najwięcej?
Autor: TV Press / Mariusz Pokrzywko
Rząd przygotowuje się do wprowadzenia zmian w sposobie waloryzacji emerytur i rent. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiada, że obecny mechanizm zostanie zmodernizowany tak, by lepiej odpowiadał realiom gospodarki i sytuacji najstarszych Polaków.
Dwa warianty na stole
Resort rozważa dwa rozwiązania. Pierwszy – bardziej tradycyjny – zakłada utrzymanie waloryzacji opartej na inflacji powiększonej o określony procent realnego wzrostu wynagrodzeń. Obecnie jest to 20 %, ale w nowym projekcie mówi się o podniesieniu tego wskaźnika do 30 lub nawet 35 %.
Drugi wariant ma charakter kwotowy – minimalna podwyżka emerytur i rent wynosiłaby 150 zł brutto miesięcznie, niezależnie od wysokości świadczenia.
Jak przyznaje minister Dziemianowicz-Bąk, obydwa warianty mają swoje zalety i ryzyka:
„Chcemy, by waloryzacja nie tylko rekompensowała wzrost cen, ale także realnie podnosiła poziom życia seniorów. 150 zł dziś brzmi dobrze, ale musimy myśleć o wartości tej kwoty za kilka lat.”
Co może się zmienić od 2026 roku
Według szacunków ekspertów, gdyby utrzymać dotychczasowy model waloryzacji (inflacja + 20 % wzrostu płac), w 2026 r. podwyżki wyniosłyby około 4,9 %.
Przy zwiększeniu wskaźnika do 35 % — byłoby to około 5,5 %.
Budżet państwa na przyszły rok zakłada środki w wysokości ponad 55 mld zł na waloryzację, trzynastki i czternastki. Ostateczna decyzja ma zostać przedstawiona jeszcze w tym roku.
Kto zyska najwięcej
Najwięcej zyskać mogą osoby otrzymujące najniższe świadczenia. Mechanizm kwotowy premiuje bowiem tych, którzy dziś mają emerytury w granicach 1 800–2 400 zł. W przypadku świadczeń wyższych – procentowa waloryzacja pozostaje korzystniejsza.
Dla przykładu:
- Emerytura 2 000 zł – wzrost o 150 zł to 7,5 %,
- Emerytura 4 000 zł – wzrost o 150 zł to 3,75 %,
- Emerytura 8 000 zł – wzrost o 150 zł to zaledwie 1,9 %.
Dlatego ekonomiści podkreślają, że waloryzacja kwotowa jest społecznie równościowa, ale niekoniecznie sprawiedliwa.
Komentarz TV Press
Zmiana sposobu waloryzacji to nie tylko decyzja finansowa – to decyzja polityczna. W obliczu zbliżających się wyborów samorządowych i napięć społecznych wśród emerytów, każdy rząd będzie próbował znaleźć złoty środek między oczekiwaniami a możliwościami budżetu.
W 2026 roku waloryzacja stanie się testem – zarówno dla rządu, jak i dla wiarygodności systemu emerytalnego w Polsce.
