43,3K
Poćwiartowane ciało syna ukraińskiego mafiosa znalezione na Bali. Rajska wyspa stała się miejscem makabrycznej zbrodni
Bali – indonezyjska wyspa znana z rajskich plaż, luksusowych kurortów i turystycznego spokoju – stała się sceną brutalnej zbrodni, która wstrząsnęła opinią publiczną na całym świecie. Ofiarą jest 28-letni Igor K. syn jednego z bossów ukraińskiej mafii z Dniepru.
Według informacji mediów oraz ustaleń śledczych mężczyzna zniknął w połowie lutego podczas pobytu na Bali. W chwili zaginięcia miał poruszać się skuterem w okolicach popularnej turystycznej dzielnicy Jimbaran. Wtedy – jak ustalono – został otoczony przez grupę mężczyzn i uprowadzony.
Nagranie z zakładnikiem Kilka dni po porwaniu w internecie pojawiło się wstrząsające nagranie. Widać na nim pobitego i zastraszonego mężczyznę, który zwraca się do rodziców z dramatycznym apelem o pomoc. Porywacze mieli żądać okupu w wysokości około 10 milionów dolarów za jego uwolnienie. Na nagraniu Igor Komarow wygląda na poważnie pobitego – ma widoczne obrażenia i zabandażowaną rękę. Makabryczne odkrycie na plaży
Po kilkunastu dniach od porwania na Bali doszło do szokującego odkrycia.
Na plaży Ketewel biegacze natrafili na fragmenty ludzkiego ciała. W kolejnych godzinach odnajdywano następne części zwłok – m.in. głowę, fragmenty tułowia i kończyn. Śledczy podejrzewają, że są to szczątki porwanego Igora Komarowa. Identyfikacja opiera się na charakterystycznych tatuażach oraz analizie DNA.
Według wstępnych ustaleń ciało zostało rozczłonkowane, a następnie porzucone w różnych miejscach wybrzeża. Trop prowadzi do wynajmowanej willi
Policja bada także jedną z wynajmowanych willi na Bali, gdzie znaleziono ślady krwi. Śledczy podejrzewają, że właśnie tam przetrzymywano i torturowano porwanego. W sprawie wytypowano co najmniej sześć osób, które mogą mieć związek z porwaniem i zabójstwem. Według części doniesień podejrzani mogli opuścić wyspę jeszcze przed odnalezieniem ciała. Śledztwo trwa Motyw zbrodni wciąż nie jest jednoznacznie ustalony. Śledczy biorą pod uwagę zarówno brutalne porwanie dla okupu, jak i możliwe porachunki w świecie przestępczym.
Jedno jest pewne – rajska wyspa Bali, która każdego roku przyciąga miliony turystów z całego świata, na chwilę stała się miejscem jednej z najbardziej makabrycznych zbrodni ostatnich miesięcy.
